sobota, 22 stycznia 2011

nigdy już nie wróci.

siedzę. Myśli nie dają mi spokoju, co się w ogóle dzieje... Myślami ciągle wracam do tych letnich, wakacyjnych w sumie dni, w których był taki blisko mnie i w ogóle. mam cholerne wrażenie, że to znowu wraca. Sama nie wiem, czy tego chcę, ale wiem, że mi tego brakuje. cholernie brakuje. Pójść do Ciebie, przytulić się i usłyszeć Twoje "kotek" w moją stronę. Jesteś taki idealny, że aż sama nie wierzę.  W tle lecą kawałki, które idealnie oddają mój nastrój i również przyczyniają się do tego, czemu jest taki, jaki jest... kocham się nad sobą użalać. ;o Mam nadzieję, że mój ambitny plan urodzinowy wypali, ehh. OBY. Kocham Cię kurwa, i mam nadzieje, ze niedługo Ci to powiem i będzie dobrze... :(



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz