siedzę, i znowu mi jest źle. Ciągle myślę o tym, co się stało. o tym pożegnaniu, które może nie było idealne, ale wystarczyły dwa słowa, na które w sumie czekałam już dawno temu, chociaż wolałabym je usłyszeć w nieco innych okolicznościach, które - mam nadzieję - że będą. Chciałabym, żebyś częściej mnie przytulał. ♥ nieważne po co, w jakich okolicznościach, i czym bym tego chciała... czy nie, w co wątpię, masz to robić. Zawsze. Bardzo tego potrzebuję, i nie wiem, czy wiesz, ale jesteś dla mnie najważniejszą osobą w moim zjebanym życiu, chciałabym mieć Cię (nie)zawsze przy sobie, pomimo wszystkiego i wszystkich, co by się nie działo. Dla Ciebie jestem w stanie zrobić niemal wszystko, chciałabym Ci to kiedyś powiedzieć w cztery oczy, ale nie wiem czy będzie okazja, czy nie będzie już za późno... Dlaczego potrzebuję procentów, żeby móc z Tobą pogadać, żebym sama się do Ciebie przytuliła, żebym czuła, że jesteś? Że bez nich nie mam zamiaru Ci powiedzieć, co do Ciebie czuję? Tak bardzo boję się, że klika słów może wszystko popsuć, a ja nie chcę Cię stracić. Chociaż... można stracić coś, a raczej kogoś, kogo nigdy się nie miało? Ale tak.. fizycznie, i psychicznie. Kiedy bym Ci to powiedziała, nagle byś nabrał dystansu, nie odzywał się do mnie, ani nic. A tego nie chcę. Boję się. Cholernie. Dlatego zostawię to na potem... może Twoje urodziny będą dobrą okazją? a może wtedy będzie już za późno? Nigdy się nie zdecyduję. To jest dla mnie zbyt trudne. A może ja nie dojrzałam do tych spraw... Tylko, że jesteś jedynym chłopakiem, z którym czuję, że naprawdę mogłabym być, że byłabym z Tobą szczęśliwa i to cholernie, i długo. ♥ No bo przecież w życiu nie ma czasu na zamartwianie się, na problemy. Tylko, że ja sama dla siebie stanowię problem i mój zjebany charakter. Może kiedyś to przeczytasz, a może nie, ale póki co, to napiszę, że naprawdę kocham CIĘ. i Tylko Ciebie nikogo innego, nie chcę nikogo innego. <3 nawet akcja sylwestrowa nie potrafiła mnie odciągnąć od Ciebie, nawet wtedy myślałam o Tobie. I czy to nie jest miłość? Kiedy siedzę i myślę, co Ty teraz robisz, czy myślisz czasem o mnie tak jak ja myślę o Tobie. Ja pierdole... nie wyrabiam. Musisz jeszcze wiedzieć, że zawsze będę TYLKO Twoim Kotkiem. Kocham, jak tak do mnie mówisz, robi mi się wtedy głupio i nie wiem, co mam powiedzieć i Ty wtedy myślisz, że jestem chamska, a wcale tak nie jest. Nienawidzę, kiedy jesteś dla mnie niemiły, tak jak wtedy, co powiedziałeś, że się nie przywitałam i kazałeś mi spierdalać... Miałam wrażenie, że zaraz się rozpłacze albo jeszcze inna sytuacja. Ale nie napiszę, bo nie chcę, by ktoś o wszystkim wiedział, skojarzył fakty i się dowiedział, o. Nie rób tego więcej, bo to mnie strasznie boli. Nie wiem, co jeszcze mogę napisać... Mam nadzieję, że niedługo Ci to wszystko powiem, i będzie okej. A jeśli sprawy pójdą po złej myśli, to "to się kurwa zajebie i tak generalnie będzie."
kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham
♥
***
Przy Tobie czuje szczęście,
przy Tobie jest jak w niebie.
Przy Tobie zrobię wszystko,
przy Tobie wierze w miłość.
Przy Tobie zrobię wszystko,
przy Tobie wierze w miłość.
to tło przypomina mi kupę i bobki.
OdpowiedzUsuńpomińmy.
też Cię kocham. <333333333333333333